Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na trądzik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na trądzik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 czerwca 2016

171. Garnier Czysta Skóra – korygujący krem matujący.

Witajcie :D
Ostatnio afrykańskie upały sprawiły, że wybrałam się na plażę: zrelaksowałam się, wypoczęłam, opaliłam jednak przepłaciłam to mnóstwem wtrysków na twarzy. Postanowiłam zadziałać i sięgnęłam po krem od Garniera, który oprócz tego, że redukuje zmiany trądzikowe to jeszcze matuje idealny krem dla mnie.




 Kilka słów od producenta:
Latem chcemy czuć się lekko i świeżo, stawiamy na naturalny wygląd oraz produkty, które zapewnią 24 h nawilżenia w czasie upałów i jednocześnie sprawią, że odsłonimy skórę twarzy bez kompleksów i błyszczenia. Cera uwielbia borówki, dlatego Garnier wykorzystał właściwości letnich owoców w formule nowego, korygującego kremu matującego z serii Garnier Czysta Skóra.To odpowiedź na największe bolączki nastolatek i sposób, by zostać królową nadchodzących wakacji.



W skład serii, oprócz omawianego kremu wchodzą:










Kosmetyki z serii Garnier Czysta Skóra, to produkty przystosowane do młodej cery trądzikowej, skłonnej do niedoskonałości. Idealnie nadają się do stosowania dla nastolatek, pragnących mieć piękną i gładką skórę, co w okresie dojrzewania często staje się nie lada wyzwaniem.
Korygujący krem matujący Garnier Czysta Skóra jest już dostępny w drogeriach.

Sugerowana cena: 19,99 PLN.



Ale przejdźmy do samego kremu, bo to on jest bohaterem całego dzisiejszego posta. 

Krem jest zapakowany w tubę, która jest bardzo podręczna,co ułatwi nam jego zabranie ze sobą w podróż. W moim przypadku nawet do samolotu. Opakowanie jest o pojemności 40 ml. 

Krem ma delikatną konsystencję kolor biało-przezroczysty, jest delikatny bardzo ładnie się rozprowadza na twarzy i daje nam efekt matowej cery, ale też nawilżonej co jest bardzo ważne, bo niektóre kremy matujące wysuszają naszą skórę. 

Krem świetnie się sprawdza pod podkład, szybko wysycha na twarzy i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Jeśli chodzi o jakieś wypryski krem sobie z nimi doskonale radzi. Kiedy nasmarujemy nim buzię na noc, rano budzimy się ze znacznie gładszą cerą, a wypryski są zmniejszone i prawie niewidoczne.




Warte dodania jest także, ze krem jest łagodny dla skóry. Miałam w swojej kosmetyczce kremy na trądzik, po których twarz płonęła, była cała czerwona i okropnie szczypała tutaj nic takiego ni występuje.  Po nałożeniu koloryt twarzy troszkę się wyrównuje, więc nawet jak ktoś ma wrażliwą cerę myślę, że nie ma co się bać tego kosmetyków bo jest przyjazny dla skóry. 

Jeśli chodzi o efekt matujący to krem spisuje się bardzo dobrze. Nadaje się pod podkład i rzeczywiście matuje . 

Zgadzam się z obietnicami producenta, a jedyne co bym zmieniła to zapach, mi się wydaje zbyt męski, ale jak wiadomo to moje subiektywne odczucie. 



  • Widocznie zwęża pory, redukuje niedoskonałości i zaskórniki.
  • Zmniejsza widoczność śladów po niedoskonałościach i wygładza skórę.
  • Matuje i zmniejsza błyszczenie skóry.
  • Nawilża przez 24 h.

    Składniki INCI:
    Aqua/Water, Dimethicone, Glycerin, Hydrogenated Polyisobutene, Alcohol Denat., Butylene Glycol, Glyceryl Stearate, Salicylic Acid, Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, Octyldodecanol, Acrylonitrile/Methyl Methacrylate/Vinylidene Chloride, Copolymer, Bht, Capryloyl Salicylic Acid, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Disodium Edta, Isobutane, PEG -100 Stearate, Perlite, Poloxamer 338, Propylene Glycol, Silica, Silica Silylate, Sodium Hydroxide, Sodium Polyacrylate, Sorbitol, Stearyl Alcohol, T-Butyl Alcohol, Tocopherol, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, Xanthan Gum, Parfum / Fragrance.

  • Testowałyście kosmetyki z Garniera? 
    Jak walczycie z trądzikiem? 

    wtorek, 31 maja 2016

    166. Jak się pozbyć trądziku w miesiąc + wzmocnić włosy i paznokcie ?

    Witajcie :D
    Dzisiaj post z serii porady, który przetestowałam na własnej skórze. Tak więc zapraszam.

    Po pierwsze: codzienne picie co najmniej 1 torebki herbaty z pokrzywy. Ja akurat piłam tą z Biedronki za około 2 zł. Jak zadziałała?
    Najpierw po około tygodniu codziennego picia dostałam wysyp. Miałam bardzo dużo krostek na twarzy. Trwało to około dwa tygodnie. Po tym czasie moje skóra się uspokoiła i była gładka jak nigdy wcześniej, a o krostach mogę zapomnieć. Ponad to przez picie tej herbaty szybciej rosną włosy. Jeszcze dodatkowo oczyszcza się organizm samo dobro!
    Po drugie: codzienne dokładne oczyszczanie twarzy. Zarówno żel z Bebeauty żel - peeling jak i pasta oczyszczająca liście manuka z Ziaji bardzo mi w tym pomagają. Jednak od jakiegoś czasu używam wieczorem tej pasty z Ziaji i widzę widoczne dużo lepsze efekty niż wcześniej. Polecam wam ją gorąco!


    Po trzecie : suplementy ja osobiście nic nie brałam ale odkąd zaczęłam brać Mega krzem z metioniną stan mojej cery naprawdę się mega poprawił.




    Po czwarte ręce precz od twarzy! Zarówno wyciskanie jak i podpieranie się na ręce czy też nawet odgarnianie włosów z czoła przenosi bakterie, przez które powstają pryszcze. Jak zaprzestałam dotykania i wyciskania wszystko pięknie zniknęło.

    Po piąte: specjalny krem na trądzik, który smarujemy punktowo. W moim przypadku najlepszy okazał się Benzacne , stosowany punktowo. Nie można nałożyć go na całą twarz, bo wtedy wysuszymy sobie skórę.

    Po szóste maseczki i peelingi: maseczkę najlepiej oczyszczającą np. z glinką zieloną stosujemy dwa razy w tygodniu. Peeling najlepiej enzymatyczny, bo nie przenosi bakterii nakładamy raz na tydzień. Naprawdę daje to widoczne efekty.

    Po siódme : ręcznik na poduszkę. Ja osobiście bardzo lubię spać na jednym policzku dlatego miałam na nim zawsze pełno krostek. Teraz nakładam sobie na poduszkę biały ręcznik, który zmieniam średnio co 5 dni. Rzeczywiście zauważyłam brak krostek na policzku.

    Takie są moje podstawowe rady dla osób walczących z trądzikiem ja sama jak je wszystkie zastosowałam to się mocno zdziwiłam. Niby małe rzeczy a dały taki mega wielki efekt. Wszytskie krosty zniknęły. Polecam wam wypróbować a nie pożałujecie :)

    Do następnego ;*

    poniedziałek, 30 grudnia 2013

    Spory projekt denko (5)

    Moi drodzy zapraszam was na projekt denko grudniowy. Trochę się tego nazbierało. Zdjęcia są inne, bo robiłam je telefonem mam nadzieję że to wam nie przeszkadza. Miłego czytania.
    Produkty do włosów:
    1. Pianka dodająca objętości z Kauflandu. Cena 4 zł. Na początku mi się bardzo podobała i fajnie się sprawdzała. Jednak kiedy ją zostawiłam raz na mokrych włosach to zrobiła mi z nich strąki,. Słabo utrwalała i słabo także dodawała objętości. Pod koniec używania zrobiła się bardzo wodnista. Używałam lepszych pianek do włosów za podobną cenę. NIE KUPIĘ PONOWNIE.
    2. Odżywka Argan oil z Joanny. Pomimo, że lubię odżywki z Joanny prawie wszystkie ta mnie ogromnie rozczarowała. Nic nie robiła z włosami, po niej były wręcz tłuste. Wcale ich nie nawilżała ani nie regenerowała.Wielki bubel jak dla mnie. NIE KUPIĘ PONOWNIE.
    3. Odżywka z Ziaji intensywne odżywianie pisałam o niej tutaj: 
    4. Szampon z Ziaji intensywne odżywianie. Kiedyś go lubiłam- teraz nienawidzę. 
    NIE KUPIĘ PONOWNIE.
    5. Szampon Pinio z Biedronki. Cena 4,99 zł. Pisałam o nim tutaj ........................................................

    Soraya podkład matujący. Cena 11 zł. Pisałam o nim tutaj: 
    2. Serum antycellulitowe z Kauflandu.Cena 7zł. Pisałam o nim tutaj: 
    3. Antyperspirant 72 godziny ochrony od FA. Cena ok 8 zł. Pisałam o nim tutaj: 
    PONOWNIE.
    4. Krem pielęgnacyjny od firmy skarb matki. Dostałam do testowania. Pisałam o nim tutaj: 
    1. Pasta cynkowa z kwasem salicylowym. Do kupienia w aptece za cenę ok. 3 zł. Zawsze smaruję nią krostki na noc. Wspaniale wspomaga ich gojenie. KUPIĘ PONOWNIE.
    2. Maseczka z Bielendy. Ogórek i limonka. Do kupienia w drogerii za cenę 3 zł. Idealna skóra była po niej nawilżona, oczyszczona i niesamowicie gładka. Najlepsza maseczka jaką miałam. KUPIĘ PONOWNIE.
    3. Lakier Wibo Express growth. Cena 5 zł. Taki fajny lakier. Ten był prawie niewidoczny na paznokciach, jeśli kupię ponownie to inny odcień. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE.
    4. Pomadka vollare- zużyła moja mama. Fajnie się sprawdzała.
    5. Tusz do rzęs Lovely Pump up. Cena ok 9 zł. Pisałam o nim tutaj: 

    Oto koniec mojego projektu denko grudniowego. Jest ono raczej średniej wielkości. Jednak jestem bardzo zadowolona z siebie, bo od jakiegoś czasu zawsze udaje mi się uzbierać produkty i zrobić co miesiąc projekt denko. Teraz staram się też robić ulubieńców i buble. Jednak często o nich zapominam. Mam nadzieję, że w nowym roku się to zmieni. Zostawcie adresy blogów. Do następnego ;*