Witajcie :D
Dzisiaj przedstawiam wam swoją opinię na temat żelu do twarzy z Bebeauty. Ja na codzień używam micelarnego lub żel peeling właśnie z tej firmy.
Jednak jak była przed wakacjami dorwałam edycję limitowaną z algami. Czy jest lepsza od tradycyjnej? Zapraszam do czytania.
Jest to żel przeznaczony do skóry suchej i normalnej. Ja mam tłustą a pomimo to go kupiłam.
Producent obiecuje nam efekt oczyszczonej, odświeżonej i nawilżonej skóry, bez nadmiaru sebum.
Żel ma wyczuwalne drobniutkie drobinki przez co fajnie nam jakby delikatnie peelinguje twarz przy okazji mycia. Pachnie ładnie, intensywnie, dla niektórych zbyt intensywnie. Aplkacja jest bardzo przyjemna, żel a konsystencję żelową. Nie spływa z rąk, aplikacja jest przyjemna. Kolor ma lekko niebieski, co jest minusem. Ja bardziej ufam produktom bezbarwnym. Żel dobrze radzi sobie z makijażem, jednak nie używam go do demakijażu oczu, bo się boję, ze je podrażni. Kiedy trzymamy go dosłownie minutę na twarzy nic się nie dzieje, ale jak potrzymamy go pięć minut twarz zaczynała mnie piec i to duży minis.
Żel pozostawia skórę oczyszczoną, nawilżoną i lekko matową. Nie zapchał mnie, nie spowodował powstania nowych krostek. Te co były lekko zniwelował nie jest to co prawda efekt wow.
Robi po prostu to co ma robić myje i oczyszcza nie wysusza. I za to go lubię. Po to jest żel od większego działania jest krem. Fajny produkt ale oczekiwałam czegoś więcej.
Miałyście ten żel? Jaki jest wasz ulubiony?


























