Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

32. Ulubieniec podkładowy- Bell


Witajcie. Dzisiaj kolejny z moich ulubionych podkładów Bell long lasting. Mama mi go kupiła w "Biedronce" za cenę ok. 7 zł a więc bardzo tanio. Byłam do niego sceptycznie nastawiona ale muszę wam powiedzieć, że stał się po czasie moim ulubieńcem i czekam aż pojawi się w Biedronce. Zapraszam na recenzję :)





Opis producenta: 
Zaawansowana technologicznie formuła fluidu zapewnia trwały, matowy makijaż przez wiele godzin. Specjalnie dobrana mieszanka pigmentów pozwala ukryć przebarwienia i niedoskonałości skóry, zachowując przy tym naturalny wygląd skóry, bez efektu maski. Dobroczynne działanie aloesu sprawia, że skóra jest aksamitnie gładka, dobrze nawilżona i zregenerowana. Zawiera witaminę C i E oraz naturalny filtr UVB.


Macie tutaj zdjęcia a jeżeli chcecie wiedzieć więcej zapraszam na test na żywo na mój kanał na youtube:


 

piątek, 21 marca 2014

24. Testuję na żywo - podkład z Bell

Witajcie dzisiaj zapraszam was na krótki test na żywo podkładu z Bell. Podkład ten był dostępny już jakiś czas temu w Biedronce jednak nigdzie indziej nie mogę go kupić przynajmniej nie widziałam. Jak ktoś wie coś na ten temat może pisać w komentarzu.




czwartek, 20 lutego 2014

13.. Dla każdego coś nowego - Haul zakupowy

Zapraszam was dzisiaj na haul jest on nieduży. Mam nadzieję jednak, że wam się spodoba.


1. Isana Hair pianka do włosów kręconych. Cena ok. 6 zł. W promocji 4 zł. Używałam jej rzeczywiście bardzo dobrze podkreśla loki. Sprawia, że one się nie puszą. Utrwala też dobrze ogólnie bardzo dobry produkt. Polecam wam go serdecznie. 
2. Eveline slim termoaktywne serum modelujące talię, brzuch i pośladki. Cena ok. 15 zł. Jest bardzo fajne. Przeszkadza mi trochę zapach pachnie mi cytryną. Efekt rozgrzewania jest świetny na zimę i bardzo mi odpowiada. Oczywiście sam balsam nam nie pomoże w walce z cellulitem. Jednak jak go zastosujemy z ćwiczeniami fizycznymi to efekty są znakomite. 
3. Odżywka  z Carrefoura. cena 5 zł. Jest przeznaczona do włosów suchych i kręconych. Zawiera awokado i masło karite. Wyprodukowana została w Francji. Szczerze miałam z początku wątpliwości co do jej stosowania, bo to taka odżywka jakby no name, ale się przekonałam po kilku użyciach. Nie obciąża włosów, wręcz przeciwnie dodaje im objętości, są nawilżone, błyszczące i do tego pięknie pachnie. Jest to moja nowa ulubiona odżywka. Polecam wam gorąco.
4. Podkład Bell z Biedronki. Cena 7 zł. Jest on wygładzająco matujący. Czytałam o nim na blogach i miał bardzo dobre recenzje. Kupiła mi go mama zobaczymy jak u mnie się sprawdzi. Czekajcie cierpliwie, bo niebawem recenzja się pojawi. 

Jak tam u was zakupy. Jak stwierdziłam, że teraz kupuję tylko to co muszę. Nic na zapas! Jak na razie idzie mi dobrze. Zostawcie adresy w komentarzach. Coraz bliżej do wiosny ;) Pozdrawiam i do następnego ;*

Kto nie widział zapraszam na filmik: 

niedziela, 17 listopada 2013

Buble- strzeżcie się tych produktów !!



Mam tutaj trzy tusze do rzęs: pierwszy to Colossal od Maybeline. Wiem, że wiele osób go zachwala i jest on ich ulubieńcem u mnie jest jednak odwrotnie. Nie robił nic z moimi rzęsami, a żeby był jakikolwiek efekt musiałam go nakładać chyba z 10 minut jedną warstwę. Oddałam go mamie, bo nie miałam do niego cierpliwości.  drugi tusz to Wibo XXL Lash Volume- z początku idealny potem jednak nie za bardzo recenzję macie tutaj:
Trzeci to Avon infinitize nie mogłam się nim pomalować po prostu. Strasznie rzadkiSzczoteczka koliła mnie w oczy. Poza tym nie było po nim żadnego efektu tylko posklejane strasznie rzęsy. Osypywał się strasznie. Okropieństwo!!

Ziaja krem redukujący trądzik. Nie redukuje nic nie pomaga oprócz zatykania porów chyba. Ogólnie lubię ziaję i jej produkty ale na tym kremie się zawiodłam i to bardzo. Nie nadaje się pod makijaż cera świeci się po paru godzinach jak lampa. Na krosty w ogóle nie działa. Chyba że pogarsza stan cery. Nie polecam.

Ander twenty Fluid antybakteryjny- straszny i okropny. Nie wiem czy jeszcze jest w sprzedaży ale nie kupujcie go. Nie kryje, waży się strasznie nie matuje cera się strasznie świeci i ogólnie mamy efekt maski. Okropność!!

Soraya Make up matujący- Nie matuje i nie kryje. Nie robi nic strasznie szybko się ściera po ok. 3 godzinach nie ma go na twarzy. Krosty i zaczerwienienia są tak samo widoczne jakbym nie miała nic na twarzy. Nie polecam.

Ostatni to zapychacz porów z Bell transparent matte finish. Krycie całkiem niezłe jednak po dłuższym stosowaniu zauważyłam więcej zaskórników, krost i ogólnie pogorszony stan cery. To na pewno wina tego pudru, bo nic więcej nowego nie używałam. Nie kupię nigdy więcej!!!


To wszystkie moje buble. Mam nadzieję, że wam pomogłam. Używałyście czegoś z tej listy? A może macie coś z tąd co lubicie|?
 Zostawcie adresy blogów swoich w komentarzach, żebym mogła na nie zajrzeć ;))