Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 września 2017

194. Szampon na porost włosów Koffein - shampoo od Alterry.

Witajcie :D 
Dzisiaj chcialabym wam przedstawić, całkiem fajny szampon z naturalnych składników bez SLS. Zapraszam !


Obietnice producenta : 


Do produkcji szamponu kofeinowego Alterra kompozycja substancji czynnych z prowitaminą B5 i biotyną pielęgnuje i wzmacnia włosy, które stają się sprężyste i piękne. Pobudzające kofeina i nasiona guarany zapewniają dodatkową dawkę witalności i gęstości - od nasady aż po same końce. Włosy sprawiają wrażenie wyraźnie bardziej wytrzymałych.
Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących,
- bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych,
- łagodne związki powierzchniowo czynne i substancje aktywnie myjące z surowców roślinnych,
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie,
- produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego.
Jak widać szampon zamknięty jest w wygodną butelkę o pojemności 200 ml. 
Zapach ma dość ładny, mi sie kojarzy z ziołowym nie jest bardzo intensywny i nie zostaje nam na włosach. Cena regularna za 200 ml jest to 9 zł, a więc nie jest on najtańszy. Na promocji możemy go dostać już od 5 zł. 


SKŁAD:
  • Aqua,
  • SodiumCoco-Sulfate,
  • Glycerin,
  • Lauryl Glucoside,
  • Cocamidopropyl Betaine,
  • Lauroyl Sarcosine,
  • Caffeine,
  • Xanthan Gum,
  • Hydoxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride,
  • Glucose Glutamate,
  • Alcohol,
  • Coffea Arabica Bean Extract*,
  • Panthenyl Ethyl Ether,
  • Panthenol,
  • Paullinia Cupana Fruit Extract,
  • Biotin,
  • Parfum,
  • Limonene


Moja opinia: 
Szampon kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami na jego temat w internecie. Ponieważ jest bez SLS jest deliaktby dla włosów i łagodny dla skóry głowy. Warty podkreślenia jest też fakt, że jest to naturalny kosmetyk i chyba dlatego po niego sięgnełam. 

Według producenta szampon miał przyspieszyć porost włosów i ograniczyć ich wypadanie. Ja liczyłam na przyspieszenie wzrostu, bo włosy mi jakoś szczególnie nie wypadają. Uwieżyłam w magiczne hasło, że kofeina pobudza cebulki włosowe i włosy rosną jak na drożdżach, ale niestety się rozczarowałam. 

O szamponie mogę napisać że :
+ dobrze mył włosy
+ był delikatny 
+ ładnie pachniał 
+ wydajny 

- powodował lekki oklap 

Niestety z powodu tego jednego minusa, który dla mnie jest niezwykle istotny nie kupię go ponownie. No chyba, że inną wersję, Ogólnie produkt całkiem fajny. 

Jaki jest najlepszy szampon z Alterry? 

sobota, 4 lutego 2017

189. Ranking najtańszych kremów do rąk.

Witajcie :D 
Wraz z nadejściem zimy i mrozu moje dłonie zaczęły niemiłosiernie być suche, a kostki zaczęły pękać.  Dlatego poszerzyłam swoją kolekcję kremów do rąk. 
Dzisiaj przedstawię wam mój ranking. Kolejność jest przypadkowa. 


Cien hydro hand cream :
Cena: 3.20 w Lidlu.
Pojemność: 125 ml. 
Zapach : słodki, przyjemny, migdałowy.
Ocena: 8/10 
Opinia: Krem ma dość rzadką konsystencję, pięknie pachnie, dość dobrze się wchłania, jednak pozostawia taką warstwę lekko tłustą, zapach się dość dobrze utrzymuje na dłoniach i jest nieduszący. Odjełam dwa punkty za konsystencję i to, że nawilża tylko na jakiś czas i trzeba go dość często używać, jednak do rąk mniej przesuszonych myślę że sprawdzi się idealnie. Przy dłuższym stosowaniu przynosi ukojenie suchym dłonią.  


Dwa kremy z Biedronki dla odmiany - ostatni były na promocji za 1.99 sztuka.
Odmładzający krem do rąk (żółty): 
Cena: 3.20 w Biedronce.
Pojemność: 125 ml. 
Zapach : słodki, dość przyjemny, bliżej nieokreślony.
Ocena: 9/10 
Opinia: Krem jest gęstszy niż ten z Lidla i lepiej nam nawilża dłonie, szybciej się wchłania. Nie zostawia tłustej warstwy, a dłonie po jego używaniu są ładne, zadbane i nawilżone. Nie wierzyłabym w jego moc odmładzania, dlatego za to odejmuje jeden punkt. 

Krem nawilżający: 
Cena: 3.20 w Biedronce.
Pojemność: 125 ml. 
Zapach : przyjemny.
Ocena: 9/10 
Opinia: Krem ma szatę graficzną bardzo lubianego przeze mnie płynu micelarnego. Jest też bardzo dobrym kremem do codziennego stosowania. Fajnie nawilża łagodzi, sprawia że dłonie są gładkie i miękkie w dotyku. Polubiłam się z tym kremem. Minus daje za pozostawianie lekko lepkiej warstwy na dłoniach. 


Farmona Tutti Frutti - zapach wiśniowy.
Cena: 3.99 w netto, biedronce.
Pojemność: 100 ml.
Zapach : jak wiśniowy jogurt lub lody, piękny.
Ocena: 10/10
Opinia: Najlepszy krem jaki do tej pory stosowałam. Konsystencja zbita, wchłania się błyskawicznie, zaraz można pisać nie trzeba długo czekać. Nawilża na cały dzień, ma przepiękny zapach nie żaden sztuczny. Zakochałam się w tym kremie. Wygrywa on ranking. 

Cztery pory roku - krem do rąk o zapachu poziomkowym. 
Cena: 4.25  w  Rossmannie.
Pojemność: 150 ml.
Zapach : poziomkowy, lekko sztuczny
Ocena: 8/10 
Opinia: Krem ma bardzo dużą objętość mililitrową. Wychodzi najtaniej w całym rankingu. Jest przeznaczony do skóry suchej, jednak według mnie do normalnej. Bardzo rzadka konsystencja, wręcz wodnista, prawie spływa z rąk, bardzo długo się wchłania. Zapach odrobinę chemiczny pozostaje na rękach. Całkiem fajnie nawilża, i za tą cenę jest fajny. Chętnie bym wypróbowała inne zapachy. Nie pozostawia lepkiej warstwy. 


Tak się przedstawia mój ranking. Jak widzicie wszystkie kremy podobnie działają, chodzi tylko o zapachy. Jak ktoś chce krem jakiś lepszy musi liczyć się z tym, że wyda więcej. Ja jednak zostaje przy moim ulubieńcu z Farmony, bo wyróżnia się na tle innych. 
A wy czym się kierujecie przy wyborze kremu do rąk? 

poniedziałek, 16 stycznia 2017

187. Wibo queen size - rzęsy jak sztuczne w 2 minuty.

Witajcie :D 
Dzisiaj u mnie ostatni ulubieniec do rzęs, w którym się zakochałam. 


Obietnice producenta: 
Maskara o wyjątkowo bogatej formule, dzięki której uzyskasz intensywnie uwodzicielski i trwały efekt „kociego oka”. Zaledwie jedno muśnięcie szczoteczki sprawia, że delikatna, kremowa i elastyczna formuła w wyraźny sposób pogrubia, wydłużona i zalotnie unosi rzęsy. Wygięta w łuk szczoteczka, gwarantuje teatralne podkręcenie. Precyzyjnie chwyta i dokładnie rozprowadza tusz na każdej rzęsie i dociera nawet do najkrótszych włosków w kącikach oczu. Perfekcyjne pokrywa tuszem oraz modeluje, bez zbytniego obciążania rzęs. Skoncentrowana formuła nadaje wielowymiarowy efekt, bez sklejania i grudkowania. Formuła testowana dermatologicznie. Paraben, TEA, D5, Fragrance free.

Skład: 

 Aqua, Synthetic Beeswax, Cera Alba, CI 77499, Jojoba Esters, Copernicia Cerifera Cera, Glycerin, Stearic Acid, Palmitic Acid, Aminomethyl Propanediol, Acacia Senegal Gum, Caprylyl Glycol, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Myristic Acid, Arachidic Acid, Behenic Acid, Oleic Acid, Tocopherol.


Szczoteczka jak widać na powyższej fotografii jest bardzo duża i wygięta w łuka jak w przypadku curling pump up. Ja kocham takie szczoteczki, bo dają u mnie podwójny efekt zarówno pogrubienia, jak i wydłużenia. Ten tusz skradł moje serce od pierwszego użycia. 






























Jeśli chodzi o zmywanie tusz zmywa się idealnie. Jest bardzo lekki. Nie osypuje się w ciągu dnia i nie opada tak jak rano wymalujemy sobie rzęsy tak zostaje pod koniec dnia. Tusz nie wywołuje też żadnej reakcji alergicznej. Jest bardzo fajny i szybko można nim osiągnąć efekt pogrubionych i wydłużonych rzęs takich jak ja lubię najbardziej. 

Szczoteczka jest tradycyjna z włosiem, nie sylikonowa. 
Cena ok. 15 zł. 

piątek, 6 stycznia 2017

185. Projekt denko - listopad, grudzień.

Witajcie :D
Nowy Rok to czas na porządki. 
Ja znalazłam jakieś zaległe, stare opakowania i postanowiłam zrobić projekt denko. 
Zapraszam! 

Okres jesienno-zimowy to u mnie nie ustający czas na smakowanie nowych smaków herbat. Ponieważ jestem wybredna raczę się jedną tydzień lub dwa i chce mi się nowego smaku bo stary mi się znudzi. Polecam wasm serdecznie moje nowe odkrycie herbaty z Lidla. Malinowa czy truskawka i pigwa umilą wam zimowe wieczory, poranki lub po prostu dni! 


Najlepsze herbaty o smaku vanilii z miodem i w dodatku mają właściwości zdrowotne !


Wykończyłam też maseczkę z Avonu. Naprawdę ciężko było ją skończyć, bo jest bardzo duża. Była całkiem dobra, mimo że miała mdlący słodki zapach co mi bardzo przeszkadzało, więc chyba nie kupię jej ponownie, bo była średnio działająca. 

Odżywka z Garnier Fructis, która miała być do włosów kręconych a nie działała wcale tylko powodowała puch na mojej głowie. Nie polubiłam jej i nie kupię ponownie. 


Odżywka do paznokci z Eveline paznokcie twarde i mocne jak diament. Bardzo lubiłam tą odżywkę Teraz jednak kupiłam ją ponownie i nie działa tak dobrze jak ostatnio. 

Krem siarkowa moc z Barwy- bardzo go lubiłam, działał super, likwidował krostki, matowił cerę na długi czas, i był bardzo dobry dla cery. Jednak po dłuższym stosowaniu zaczął mnie zapychać i powodował wysyp krost. 

Krem do rąk SOS z BeBeauty- Bardzo dobrze działał, nawilżał, zmiękczał dłonie, nawilżał. Ogromnym minusem było słabe wchłanianie, które dla mnie jest bardzo ważne oraz bardzo brzydko pachniał a ja uwielbiam pachnące kosmetyki. Więc chyba nie kupię ponownie. 

Krem Flos-lek pod oczy - Mój ulubiony krem, który nie tak dawno odkryłam. Niwelował cienie pod oczami, wygładzał skórę pod oczami, rozjaśniał przebarwienia i idealnie nadawał się pod makijaż. 

Podkład z BeBeauty odcień numer 1 nude - Ostatnie odkrycie roku. Kupiłam tn podkład w Biedronce za 5 zł. Nie spodziewałam się jednak, że zostanie on takim ulubieńcem. Świetnie matuje, maskuje przebarwienia, ukrywa krosty i cienie pod oczami, daje pudrowe, matowe wykończenie i trzyma się bardzo długo. Jak zobaczę w Biedronce na pewno kupię na zapas. 

Oto całe moje denko. 
Jacy są wasi ulubieńcy. 
 Zapraszam na mój facebook     https://www.facebook.com/super.kosmetyki/?fref=ts

instagram: 

czwartek, 29 grudnia 2016

184. Nowosci w kosmetyczce


Witajcie kochani :D 
Dzisiaj tylko zapowiedzi testów produktów, których recenzje pojawią się całkiem niedługo. 
Pewnie po Nowym Roku. 
Czekajcie cierpliwie. 
Buziaki :*














czwartek, 1 września 2016

173. Odżywienie i blask włosów w jednym? - Teraz tak!

Witajcie :D 

Dzisiaj kilka słów o szamponie Gliss Kur million gloss. 
Czy spełnia obietnice producenta i służy moim włosom? 
Zapraszam do czytania! 
 OBIETNICE PRODUCENTA Million Gloss to pierwsza linia do pielęgnacji Gliss Kur zapewniająca olśniewający połysk do 10 dni. Formuła szamponu dla włosów matowych, bez połysku ze skoncentrowanym eliksirem Gloss - Elixir i kompleksem płynnej keratyny zapewnia długotrwały blask oraz miliony świetlistych refleksów we włosach dzięki innowacyjnej technologii zatrzymywania blasku. 

SKŁAD: 


KONSYSTENCJA I ZAPACH: Szampon jak widać po opakowaniu przyciągnął mój wzrok w drogerii. Po czym po przeczytaniu obietnic producenta postanowiłam go kupić. Na promocji w Rossmannie zapłaciłam za niego 10 zł / 400 ml. Była to więc bardzo dobra cena. 
Szampon ma konsystencję gęstego żelu, kolor lekko niebieski, bardzo się pieni, jest wydajny i nie spływa z włosów. Pachnie nieciekawie jak dla mnie jak po prostu jakiś męski żel pod prysznic. 





DZIAŁANIE: Szampon posiada SLS a więc z reguły ma bardzo mocno oczyszczać włosy i to robi. Włosy po jego użyciu są miękkie, wygładzone, błyszczące, dobrze się rozczesują. Jedno zastrzeżenie jakie mam to mianowicie, że nie dociąża moich włosów całkowicie. Koniecznie muszę po jego użyciu sięgnąć po odżywkę, bo włosy będą się puszyć. Jednak ja zawsze używam odżywki więc dla mnie to nic dziwnego. Nie pozostawia on przynajmniej u mnie zapachu na włosach, ale sprawia, że są one dłużej świeże może to być nawet 3 dni. Ja i .tak myję włosy co drugi dzień, lecz to jest jego wielki plus. 

MOJA OCENA: Ja osobiście bardzo polubiłam się z tym szamponem. Chociaż nie wywołuje on u mnie efektu wow, który bym chciała uzyskać. Nie jest zły, krzywdy nie robi jest bardzo dobry. Jednak nie kupię go ponownie, bo chcę spróbować pielęgnacji bez SLS. 

Ocena : 4/5 
Miałyście go? Polećcie mi jakieś dobre szampony :) 

piątek, 17 czerwca 2016

169. Isana, Odżywka do włosów „Ansatz&Spitzen” do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach.

Witajcie :D 

Dzisiaj u mnie odżywka z Isany do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach. 

OBIETNICE PRODUCENTA: ISANA „Ansatz&Spitzen” z ekstraktem z limonki i aloesu. Odświeża przetłuszczające się włosy u nasady, a przy tym intensywnie pielęgnuje suche końce włosów. Przyczynia się do zrównoważonego bilansu wilgoci. Ułatwia rozczesywanie włosów. 

SKŁAD: 
W składzie znajdziemy: emolienty (natłuszczają) , emulgatory, humektanty (nawilżają), witaminę B3, keratyna, ekstrakt z limonki, olej migdałowy, ekstrakt z  aloesu,konserwanty, rozpuszczalnik, antystatyki (zmniejszają elektryzowanie się włosów),  zapach, regulatory pH.

Jak widać odżywka ma całkiem niezły skład, powinna nawilżać i delikatnie pielęgnować włosy.
















OPAKOWANIE I ZAPACH: Opakowanie jak widać jest takie dość zwykłe. Niczym szczególnie

się nie wyróżnia, nie przykuwa wzroku. Konsystencja jest bardzo zbita, sztywna. Nie  jest wodnista, nie spływa z włosów. Łatwo się na nich rozprowadza i nie spływa z nich. Jest bardzo łatwa i przyjemna w aplikacji. 
Zapach jest dość ładny, bardzo delikatny na włosach potem niewyczuwalny. Pachnie limonkami. 

DZIAŁANIE: Odżywka dobrze nawilża włosy. Są po niej miękkie, gładkie, dociążone. Dobrze się rozczesują a jednocześnie ładnie błyszczą. Dodam, też, że są bardzo lekkie i nieobciążone. Na co dzień sprawdzi się idealnie, jednak raz w tygodniu przyda się dodać do pielęgnacji włosów oprócz niej coś mocniejszego, mam tu na myśli jakąś maskę lub olejowanie. 
 
MOJA OPINIA: Odżywka sprawdzi się u włosów normalnych, przetłuszczających się, lub podatnych na obciążenie. Nie będzie dobra dla włosów zniszczonych, suchych i wymagających "mocniejszej pielęgnacji". Cena : 4zł / 300 ml. 

Moja ocena: 4+/5 
Macie jakieś dobre odżywki z Isany? 

wtorek, 17 maja 2016

163. Co kupiłam na promocji w Rossmannie? Prezenty i dary losu :D


Witajcie :D 
Dzisiaj u mnie przegląd nowości :D 

1. Przesyłka od Celii w ramach testów. Recenzja już jest  :D 

Promocja -49 % na oczy :D Dokupiłam sobie jeszcze kredkę Lovelu nude :D


Prezenty urodzinowe i to co kupiłam sobie w kwietniu. 


Tusz do brwi i odżywka do rzęs. 


Podkłady AfiniMat za ok. 9 zł. Cena na do widzenia i z Bielendy na promocji -49% :D





Co u was się pojawiło po promocji -49%? Portfele mocno ucierpiały :D 

wtorek, 29 marca 2016

154. Chciejlista na wiosnę 2016 !

Witajcie :D
Dzisiaj chciałabym się z wami podzielić tym co chce sobie kupić na wiosnę 2016 !
Zapraszam :D

1. Maski z Kallosa - w swojej kolekcji mam obecnie 3 : Cherry, Milk, Omega. Wcześniej wykończyłam Keratin, która była zdecydowanie najlepsza oraz Algae, która mniej mi pasowała od poprzedniej. Aktualnie czaję się na :





wiem, że ich dużo ale mam słabość do Kallosów.

Paletka do konturowania Wibo - czekam na promocję -49 % bo muszę zużyć to co mam.

Wibo Million Dolar Lips- jako, że ostatnio kupiłam mnóstwo produktów do ust szminki te czekają także na promocję -49%, która najprawdopodobniej odbędzie się pod koniec kwietnia a więc całkiem niedługo.

Reszta:


To chyba wszystko z mojej chciej listy na wiosnę. Jak tam wasze?
Cały czas staram się nie kupować za dużo, ale ciężko mi idzie :D