Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flos-lek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flos-lek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 stycznia 2017

185. Projekt denko - listopad, grudzień.

Witajcie :D
Nowy Rok to czas na porządki. 
Ja znalazłam jakieś zaległe, stare opakowania i postanowiłam zrobić projekt denko. 
Zapraszam! 

Okres jesienno-zimowy to u mnie nie ustający czas na smakowanie nowych smaków herbat. Ponieważ jestem wybredna raczę się jedną tydzień lub dwa i chce mi się nowego smaku bo stary mi się znudzi. Polecam wasm serdecznie moje nowe odkrycie herbaty z Lidla. Malinowa czy truskawka i pigwa umilą wam zimowe wieczory, poranki lub po prostu dni! 


Najlepsze herbaty o smaku vanilii z miodem i w dodatku mają właściwości zdrowotne !


Wykończyłam też maseczkę z Avonu. Naprawdę ciężko było ją skończyć, bo jest bardzo duża. Była całkiem dobra, mimo że miała mdlący słodki zapach co mi bardzo przeszkadzało, więc chyba nie kupię jej ponownie, bo była średnio działająca. 

Odżywka z Garnier Fructis, która miała być do włosów kręconych a nie działała wcale tylko powodowała puch na mojej głowie. Nie polubiłam jej i nie kupię ponownie. 


Odżywka do paznokci z Eveline paznokcie twarde i mocne jak diament. Bardzo lubiłam tą odżywkę Teraz jednak kupiłam ją ponownie i nie działa tak dobrze jak ostatnio. 

Krem siarkowa moc z Barwy- bardzo go lubiłam, działał super, likwidował krostki, matowił cerę na długi czas, i był bardzo dobry dla cery. Jednak po dłuższym stosowaniu zaczął mnie zapychać i powodował wysyp krost. 

Krem do rąk SOS z BeBeauty- Bardzo dobrze działał, nawilżał, zmiękczał dłonie, nawilżał. Ogromnym minusem było słabe wchłanianie, które dla mnie jest bardzo ważne oraz bardzo brzydko pachniał a ja uwielbiam pachnące kosmetyki. Więc chyba nie kupię ponownie. 

Krem Flos-lek pod oczy - Mój ulubiony krem, który nie tak dawno odkryłam. Niwelował cienie pod oczami, wygładzał skórę pod oczami, rozjaśniał przebarwienia i idealnie nadawał się pod makijaż. 

Podkład z BeBeauty odcień numer 1 nude - Ostatnie odkrycie roku. Kupiłam tn podkład w Biedronce za 5 zł. Nie spodziewałam się jednak, że zostanie on takim ulubieńcem. Świetnie matuje, maskuje przebarwienia, ukrywa krosty i cienie pod oczami, daje pudrowe, matowe wykończenie i trzyma się bardzo długo. Jak zobaczę w Biedronce na pewno kupię na zapas. 

Oto całe moje denko. 
Jacy są wasi ulubieńcy. 
 Zapraszam na mój facebook     https://www.facebook.com/super.kosmetyki/?fref=ts

instagram: 

piątek, 1 kwietnia 2016

155. Ulubieńcy marca !

Witajcie :D 
Jak widać w tytule czas na ulubieńców marca. Nie ma tego dużo, ale jednak kogoś trzeba wyróżnić . 


1. Perfum Sin od Bi-es - odkąd zakochałam się w Giorgio Armani "Si" i dostałam w prezencie jego odpowiednik czyli "Adriana" Yodeymy szukam czegoś tańszego tak na co dzień. Przypadkowo trafiłam na ten zapach w Lidlu za uwaga: 12.99 i przepadłam. Osobiście bardzo lubię perfumy Bi-es za trwałość i niską cenę, ale ten po prostu pokochałam na mnie jako jeden z nielicznych perfumów trzyma się prawie cały dzień. Do tego ten zapach bardzo podobny. Uwielbiam!

2. Soraya "Care Control" - idealny na noc na wszelkiego rodzaju niedoskonałości na skórze. Szybko się wchłania i pozostawia ją aksamitnie gładką. Jedyny minus to lejąca konsystencja, która sprawia, że spływa z palców. Poza tym bardzo fajny produkt. 

3. Bielenda Pharm - Matujący krem- żel na dzień.  Konsystencja żelu rzeczywiście jest obecna w produkcie. Trochę jest za bardzo lejąca jak na mnie. Krem ma żółty kolor, który mi osobiście trochę przeszkadza. Matuje też na mniej więcej 3-4 godziny. Miałam inny krem z firmy Bielenda i matowił co prawda na dłużej, ale ten ładnie oczyszcza nam skórę twarzy. 

4. Flos-lek Żel ze świetlikiem i babką lancetowatą - odkąd go użyłam pierwszy raz oniemiałam. Krem zlikwidował moje sińce pod oczami. Stały się one całkiem niewidoczne. Ponad to sprawił, że worki pod oczami również się stały niewidoczne, a oczy odzyskały naturalny blask i piękny wygląd. Do tego kupiłam go w Hebe na promocji za 5 zł. Ideał! 

Oto moi skromni ulubieńcy miesiąca marca. Jacy są wasi? Może wcale ich nie macie. Do następnego!