Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 czerwca 2016

167. Projekt denko - maj 2016

Witajcie :D
Maj  minął mi jak z bicza strzelił.
Więc zapraszam was na denko !


1. Perfumy Bi-es Sin - zamiennik mojego ubóstwionego zapachu Giorgio Armani Si. Podobieństwo jest uderzające. Różnie je tylko jeden składnik nuty zapachowej no i cena oczywiście. Te są idealne na co dzień w dodatku kupiłam je w Lidlu za szaloną cenę 13.99 zł za 100 ml. Jak tylko znów się pojawią kupię na zapas.

Wcierka Jantar- zachwalana pozytywnymi opiniami kupiłam. Jednak u mnie żadnego działania nie zauważyłam i nie kupię ponownie. Wielki bubel jak dla mnie.
3. Krem Bieledna młodzieńczy blask matujący ultra nawilżający- osobiście uwielbiam markę Bielenda i nigdy. się na nim nie zawiodłam zarówno jeśli chodzi o ten krem, teraz mam taki z ogórkiem i też jest super. Ten na długo matowił, nawilżał, ładnie pachniał, dobrze się wchłaniał, nie zapychał. Kupię ponownie jak znajdę
4. Celia de Luxe argan królewski- krem stosowałam na noc. Mam manię zapobiegania zmarszczkom a firmę Celię bardzo lubię. Skóra po nim była nawilżona, gładka, napięta. Co do zmarszczek to się nie wypowiem, bo ich nie mam. Póki co.
Kupię ponownie.
5. Maskara z Maybelline- na początku bardzo słaba. Potem całkiem całkiem był efekt jednak bardzo delikatny, ja stawiam na mocniejszy efekt na rzęsach. Więc nie kupię ponownie.
6. Obecnie ulubiony żel do twarzy. Recenzja wkrótce.

7. Antyperspirant Fa 72 godziny. Bardzo ładny zapach, działanie też całkiem dobre, robił to co miał robić. Nie wiem czy kupię ponownie, bo moimi ulubieńcami są blokery z Ziaji.
8. Dwa ulubione wykończone matujące fluidy z Celii. Są moim must have cały rok. Nie ma lepszych od nich i nawet droższy Affinimat jest do nich beznadziejny. Kupie ponownie.

Jakie macie plany na czerwiec? U mnie póki co sesja i nauka a potem wakacje. Nie mogę się doczekać. Powodzenia dla wszystkich studentów!!

wtorek, 17 maja 2016

163. Co kupiłam na promocji w Rossmannie? Prezenty i dary losu :D


Witajcie :D 
Dzisiaj u mnie przegląd nowości :D 

1. Przesyłka od Celii w ramach testów. Recenzja już jest  :D 

Promocja -49 % na oczy :D Dokupiłam sobie jeszcze kredkę Lovelu nude :D


Prezenty urodzinowe i to co kupiłam sobie w kwietniu. 


Tusz do brwi i odżywka do rzęs. 


Podkłady AfiniMat za ok. 9 zł. Cena na do widzenia i z Bielendy na promocji -49% :D





Co u was się pojawiło po promocji -49%? Portfele mocno ucierpiały :D 

piątek, 13 maja 2016

162. Testowanie z Celią :D


Witajcie :D
Dzisiaj przychodzę do was z postem bardzo dobrych kosmetyków polskiej marki, które otrzymałam jako laureatka konkursu. Chodzi o markę Celia.

Trochę o firmie :

Celia, to jedna z najstarszych i najbardziej znanych marek kosmetycznych na polskim rynku.
 Historia marki rozpoczęła się w 1959 roku, gdy opracowano recepturę pomadki do ust i nadano jej imię Celia. 
Imię to stało się znakiem towarowym wszystkich produktów kosmetycznych firmy, a w połączeniu 
z charakterystycznym liternictwem i znakiem graficznym, w kształcie kamei - symbolem kobiecego piękna i urody.

W październiku 2007 roku nowym właścicielem marki została firma DAX Cosmetics, która postawiła sobie 
za cel rewitalizację marki. Pod skrzydłami Dax Cosmetics Celia unowocześniła ofertę kosmetyków do makijażu 
i poszerzyła swój asortyment o kosmetyki pielęgnacyjne. Pierwsza seria kosmetyków do pielęgnacji została
 doceniona przez konsumentów i w 2009 roku otrzymała Laur konsumenta w kategorii „Odkrycie Roku”. 
Również kosmetyki makijażowe zdobyły uznanie ekspertów i seria „2w1 Nawilżająca Pomadka-Błyszczyk”
 została wyróżniona w prestiżowym konkursie magazynu In Style.

Polki od pokoleń korzystają z kosmetyków Celii. Wiedzą, że mogą liczyć na ich wysoką jakość oraz doskonały
 efekt po ich użyciu. Mimo wielu zmian na rynku i silnej konkurencji, Celia wciąż cieszy się dużą
rozpoznawalnością wśród Polek i jest postrzegana nie tylko jako marka z piękną historią, ale również
 jako marka godna zaufania.



Do testów otrzymałam : 
1. Pomadkę Lips on Top w odcieniu numer 7


. Pomadka jest niezwykle kremowa i nawilżająca. Ma lekkie drobinki, 
których ja osobiście nie lubię jednak tutaj one mi nie przeszkadzają, bo idealnie wpasowują się w całość jak 
się ją nałoży na usta. Pomadka nie wysusza ust, nie podkreśla suchych skórek i utrzymuje się naprawdę, 
naprawdę długo. Podkreśla usta i dodaje skórze blasku. Bardzo się z nią polubiłam i dodam, że pasuje do wielu
typów urody, bo podoba się zarówno mnie jak i mojej mamie, która mi już ją podkrada. 



Kolejną rzeczą był cień do powiek Celia Style. Ja swój otrzymałam w odcieniu numer 1. Jest to taki popielaty brąz 
tak chyba najłatwiej określić ten kolor. Cień jest satynowy bez jakichkolwiek drobinek. Bardzo ładnie rozciera się \
na powiecie i świetnie współpracuje z innymi cieniami. Jest świetnie na pigmentowany i długo się utrzymuje na 
powiece. Ostatnio to mój numer 1 wśród cieni, 





















Ostatnim już kosmetykiem i chyba największym zaskoczeniem był tusz do rzęs Celia de Luxe 3 w 1. Jak wiecie lub nie jestem zapaloną tuszo maniaczką i wymalowane rzęsy to dla mnie numer 1 w makijażu. Muszą wyglądać jak sztuczne, być długie i mieć dość dużą objętość. Przyznam szczerze, że do tuszu byłam nastawiona sceptycznie, ponieważ miałam już tusz z taką samą szczoteczką i nie sprawdził się u mnie dobrze, Z tym tuszem jednak było inaczej. Super wydłużał (nawet lepiej niż żółty z Lovely) fajnie pogrubiał, nie osypywał się Do tego utrzymuje się cały dzień i super rozczesuje. Absolutny hit. ! 



środa, 6 kwietnia 2016

156. Projekt denko - marzec !

Witajcie :D 
Dzisiaj czas na projekt denko, a więc zaczynamy. 



1. Maybelline Illegan Length maskara wydłużająca- przywiozłam go sobie z Anglii gdzie była bardzo tania. Maskara ma za zadanie przede wszystkim wydłużać nasze rzęsy co ewidentnie robi. Na początku była "mokra'' i trochę ciężko mi się nią nakładało. Potem sprawdził się bardzo dobrze, super wydłużał i ogólnie był bardzo fajny. 
2. Żel do mycia twarzy z Biedronki- używam go wymiennie na przemian z tym zielonym. Bardzo je lubię i polecam. 

3. Antyperpirant z Fa Sport - Bardzo fajny, jednak wydaje mi się, że ta wersja którą miałam wcześniej była bardziej skuteczna w działaniu. 
4. Ulubione dwa podkłady wszech czasów czyli Celia Nude. Recenzja znajduje się już na blogu. 
5. Krem przeciwzmarszczkowy Argan Królewski Celia de Luxe - recenzja znajduje się na blogu. 

6. Bi-es Sin- ulubiony zapach podobny do Giorgio Armani Si- zapach trzyma się cały dzień i trafił do ulubieńców. 

7. Jantar Bursztynowa wcierka do włosów- kupiłam ją skuszona pozytywnymi opiniami. Jednak u mnie nic nie zrobił. Zero przyrostu. Nigdy więcej go nie kupię. Wielki bubel ! 

Jak tam wasze projekty denko? Do następnego ! 




poniedziałek, 21 marca 2016

153. Celia przeciwzmarszczkowy krem argan królewski - kolejny Hit !

Witajcie :D
Dzisiaj znowu będzie hit, a mianowicie chcę wam przedstawić mojego nowego ulubieńca krem Celia Argan królewski przeciwzmarszczkowy krem matujący polecany dla kobiet 40 +. Od razu mówię, że tyle nie mam, mam połowę mniej ale na noc wolę zapobiegać już zmarszczkom. O tak po prostu. 


 Obietnice producenta: 
Wyjątkowy krem o lekkiej konsystencji, którego luksusowa receptura została oparta na drogocennym, marokańskim oleju arganowymoraz 3 olejach młodości: marula, jojoba i migdałowym z dodatkiem matującej kory Enantia.

Zalety:

- rewelacyjnie regeneruje,
- spłyca zmarszczki i napina wiotczejącą skórę,
- nadaje cerze jedwabistą gładkość,
- zmniejsza widoczność porów,
- matuje i przedłuża trwałość makijażu.

Cena: 13zł / 50ml


 Opakowanie i konsystencja : 
Krem znajduje się w szklanym słoiczku zakręcanym na zakrętkę. Kupujemy go w kartoniku oklejonym folią, więc mamy pewność, że nikt do niego nie zaglądał.
Produkt ma bardzo lekką, delikatną konsystencję. Szybko się nakłada i wchłania. Nie pozostawia żadanej tłustej warstwy czy filmu na skórze. 
Zapach jest przyjemny lekko słodkawy, jednak nie każdemu będzie odpowiadał. 


Skład: jak na krem drogeryjny, w dodatku za ok. 10 - 12 zł, jest całkiem niezły. Wcale nie na szarym końcu, lecz w początkowej częsci składu (czyli możemy liczyć na większe stężenie, a nie śladowe ilości) znajdziemy aż pięć olejów: arganowy (Argania Spinosa Kernel Oil), olej z nasion jojoby (Simmondsia Chinensis Seed Oil), marula (Sclerocarya Birrea Seed Oil),  olej z nasion krokosza barwierskiego (Carthamus Tinctorius Seed Oil), ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis Oil), a w dalszej części także ekstrakt z kory afrykańskiego drzewa Enantia Chlorantha (Enantia Chlorantha Extract), mający działanie antybakteryjne, regulujący pracę gruczołów łojowych, zmniejszający wydzielanie sebum i widoczność rozszerzonych porów, łagodzący podrażnienia i stany zapalne, zapobiegający powstawaniu zmian trądzikowych. Ponadto dodano witaminę E (Tocopheryl Acetate), a przed tymi wszystkimi dobrociami również glicerynę (Glycerin). Co więcej, brak wśród składników parafiny. Nie ma też parabenów, ale za to są konserwanty, za którymi ja nie przepadam, w szczególności DMDM Hydantoin, będącą pochodną formaldehydu, niestety bardzo popularną w kosmetykach z niższej i wyższej półki cenowej.


Moja opinia: 
Sama mam skórę mieszaną (sucha + tłusta) i najlepsze efekty działania odnotowałam w miejscach skłonnych do przetłuszczania się i powstawania wyprysków. Na suchych partiach nie daje sobie rady z nawilżeniem, dlatego używałam go wyłącznie w tłustej strefie. Od lat z racji odmiennych wymagań mojej skóry w różnych częściach buzi, stosuję inne kosmetyki na suche policzki (i ewentualnie czoło), a inne na brodę i nos. Argan Królewski od Celii okazał się jednym z najlepszych kremów do pielęgnacji tłustych obszarów twarzy, na jakie natrafiłam. 

Ja bardzo się z nim polubiłam. A wy lubicie kosmetyki marki Celia. 

czwartek, 25 czerwca 2015

126. Celia Nude - podkładowy ulubieniec roku.

Witajcie :D
Dzisiaj chciałam wam przedstawić mojego ulubieńca wśród podkładów ostatniego roku podkład Celia Nude w odcieniu 02 naturalny.  Według producenta jest to matujący fluid korygujący i z tym się w pełni zgadzam.



Obietnice producenta na początek:
• Dzięki zawartości składników regulujących wydzielanie sebum nawilża przesuszone partie twarzy i normalizuje strefy tłuste.
• Perfekcyjnie ujednolica koloryt skóry, dopasowując się do karnacji.
• Podczas aplikacji zmienia się w delikatny matujący puder, dając efekt idealnej cery z satynowym wykończeniem makijażu.
• Dodatek witamin C i PP zapewnia działanie pielęgnacyjne.

Opakowanie i konsystencja:
Opakowanie jest bardzo ładne pod względem graficznym, a także bardzo łatwo z niego wydobyć produkt. Ma standardową pojemność 30 ml i kosztuje zaledwie ok. 8 złotych zależnie od drogerii. 
Konsystencja produktu chociaż zwarta to nie ma problemu z rozsmarowaniem produktu na twarzy. Podkład bardzo dobrze kryje, ale bez efektu maski. Świetnie także stapia się ze skórą i pozostaje na niej prawie niewidoczny. 



Działanie:
Podkład świetnie kryje. Ponad to stapia się idealnie ze skórą i jej kolorytem. Zakrywa wszelkie niedoskonałości cery, bez efektu maski. Ma matowe wykończenie i jest bardzo trwały, Po nałożeniu na twarzy trzyma się nawet na niej do 6 godzin bez poprawek. Nie wymaga także utrwalenia pudrem sypkim.Posiada także przystępną gamę kolorystyczną przez co łatwo dostosować go do odcienia swojej cery. Ponad to jest produktem polskim i to bardzo wysokiej jakości.  Śmiało można go porównać do takich marek jak Rimmel czy Maybeline. No i jest bardzo trwały starcza mi na ok 2-2,5 miesiąca przy codziennym stosowaniu. 


piątek, 13 grudnia 2013

Antyperspirant i pomadka za grosze- duet doskonały.

Witajcie ;)) Dzisiaj przychodzę do was z dwoma produktami, które nic nie łączy pozornie jednak ich recenzje nie są długie, dlatego postanowiłam je połączyć. Chodzi mi o antyperspirat Isae z Biedronki i pomadkę od Celii za "grosze". Zaczynajmy :




Antyperspirat  ISAE można kupić w Biedronce. Kosztuje ok.4zł a więc jest bardzo tani. Producent zapewnia nas, że ma nam zapewnić 48 godzinną ochronę przed potem oraz, że nie pozostawia białych śladów. Moja opinia: Zapach ma bardzo ładny taki jakby kwiatowy. Opakowanie też jest bardzo ciekawe. Nie zostawia rzeczywiście białych śladów nawet na czarnych ubraniach. Nie wiem czy chroni przed potem 48 godzin, ale jak rano się nim spryskam to wieczorem nie wyczuwam brzydkiego zapachu potu, nawet jeśli akurat tego dnia mam w-f  w szkole. Podsumowując świetny produkt za dobrą cenę. Na pewno jak będę w Biedronce wypróbuję inny zapach. Polecam wam go. Moja ocena 9/10




Drugi produkt to jest pomadka od Celii, która kosztowała mnie w mojej osiedlowej drogerii zawrotną cenę 5zł ale jest świetna. Jest dużo lepsza od niektórych droższych pomadek, które wcześniej stosowałam. Mam numer 69 jest to taki troszkę ciemniejszy róż w połączeniu z odrobina czerwieni. Na ustach wychodzi troszkę ciemniej niż na opakowaniu. Jednak pomadka ma piękny kolor, nie podkreśla suchych skórek, nie wysusza ust. Utrzymuje się co najmniej 3 godziny i zjada się równomiernie. Nie roluje się także na ustach i trochę je nawet nawilża. Ogólnie za taką cenę świetny produkt! Na pewno kupię sobie ją ponownie tym razem może inny kolorek ;)) Moja ocena 10/10

Miałyście któryś z tych produktów? A może macie inne równie dobre? Zostawcie mi adresy waszych blogów w komentarzach. Do następnego pozdrawiam ;*

środa, 23 stycznia 2013

Krem Celii do stóp -kosmetyczny hit za niewielkie pieniądze


Opis producenta :
Krem intensywnie nawilżający do codziennej pielęgnacji suchej i popękanej skóry stóp. Doskonale odżywia i natłuszcza skórę, stymulując jej regenerację. Skutecznie zmiękcza naskórek i zapobiega jego nadmiernemu rogowaceniu. Przywraca skórze odpowiednie pH, odbudowując ochronny płaszcz lipidowy. Posiada właściwości dezodoryzujące. Pozostawia komfortowe uczucie delikatnych i zadbanych stóp.





Plusy:
+ ładny zapach
+ ogromnie wydajny
+ cena
+ nawilżał

Minusy:
- nie radzi sobie z odciskami
Zapach: pachnie bardzo ładnie jednak no jak wiadomo każdemu podoba się inny zapach. Jak dla mnie zapach był bardzo przyjemny.

Moja opinia :Stopy są gładkie i miłe w dotyku.   Krem jest naprawdę wydajny, kosztuje grosze i całkiem szybko się wchłania.
Można go kupić  jakiś mniejszych osiedlowych drogeriach. Niestety w tych większych typu Rossmann czy Natura się go nie dostanie.

Cena: kosztuje około 5 zł więc jest to bardzo niska cena i uważami że sprawdza się świetnie i że jest wart swojej ceny.