Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 listopada 2015

143. Zaczytaj się na jesień (2) moje 3 propozycje

Witajcie :D
Dzisiaj chciałam się z wami podzielić tytułami książek, które serdecznie wam polecam przeczytać. Najlepiej od razu ! Jako, że jest jesień więcej czasu spędzamy w domu, a dla mnie relaks o tej porze roku to gorące kakao z cukrem waniliowym (od czasu do czasu) lub herbata koc łóżko i dobra książka. Tych ostatnich ostatnio miałam pod dostatkiem :D

1. "Hopeless" Colleen Hoover. 

 Sky, nastolatka, która po długiej drodze nauki w domu, braku technologii i tych innych dupereli, bez których świat jest lepszy (ale wtedy nie znalibyście mnie i mojego zdania... to może jednak nie!)... uparła się, żeby pójść do szkoły (niech Bóg ją ma w opiece), gdyż jej najlepsza przyjaciółka Six wyjeżdża na pół roku do Włoch (szczęściara... ale do momentu!).

Kiedy nieznajomy chłopak w sklepie, przyprawia ją o motylki w brzuchu, spocone ręce, omdlenia i rzeczy, które czują tylko zakochani ludzie, ucieka. Zła przeszłość chłopaka nie przekonuje jej do zawarcia znajomości, a tysiące twarzy, które przed nią pokazuje tym bardziej. Jednak, gdy nagle zawędruje pod jego dom i zemdleje, żeby zostać wniesioną w jego pięknych i muskularnych ramionach (ja bym mdlała co minutę), coś zaczyna się dziać! 
„Temu beznadziejnemu chłopcu po raz kolejny udaje się sprawić, że się uśmiecham.”
Sky i Holder! Ahhh....
Jednakże, gdy dziewczyna o imieniu Hope, która jest bliższa tej dwójce niż Sky myśli, wkracza w ich życie....
„Przez całe życie byłam okłamywana, dopiero teraz z przerażeniem odkrywam to, co wszyscy przede mną ukrywali.”
Wspomnienia sprzed 13 lat odżyją. I wyznaczą nieoczekiwaną w drogę w ich życiu.

A że książki z happy end’em są nudne... to przeczytaj „Hopeless” pisaną przez życie... a może ci się jednak spodobają!
Książka dopracowana pod każdym względem, zabarwiona wspaniałym piórem... nie mogłabym wam tego nie polecić! Ale pamiętajcie: Holder jest mój!


2." Przypadki Callie i Kaydena " Jessica Sorensen



Czytanie książek, które aż tak szarpią nerwy, powodują ból w sercu, ściskanie za gardło i niekontrolowany płacz - to chyba objaw masochizmu... Dlaczego tak lubię się samoudręczać, a im większe męczarnie przeżywam w trakcie czytania - tym cenniejsza jest dla mnie książka, które je spowodowała?


Długo czekałam na powieść, która tak mną wstrząśnie, walnie mnie w łeb, a po przeczytaniu ostatniego zdania pozostawi mnie ogarniętą żalem i rozdygotaną... Kilka razy już mi się zdarzyła taka reakcja i już myślałam, że żadna inna historia nie dorówna tamtym. Na szczęście byłam w błędzie.

Zarówno Callie, jak i Kayden przeżyli coś, czego nie powinno doświadczyć żadne dziecko. Krzywdy tak straszne, że zostawiające ślad na zawsze, rujnujące psychikę i dewastujące wszelką radość i jakiekolwiek szanse na szczęśliwe, normalne życie w przyszłości... Bo czy da się wymazać wspomnienia i posklejać to, co się rozpadło? Czy można się śmiać, kochać?

Powieść Sorensen przewyższa większość innych New Adult - to ideał, mistrzostwo. A ja chcę więcej - zakończenie pozostawiło mnie w stanie zawieszenia, z którym nie dam rady się pogodzić.



3. Kochając pana Danielsa -  Brittainy C. Cherry. 



Daniel Daniels jest początkującym muzykiem. Jego zespół MISJA ROMEA zdaje się być najważniejszym kawałkiem jego życia. Lecz pozory bywają złudne, a Daniel niesie ze sobą równie duży bagaż życiowych doświadczeń i cierpienia, co Ashlyn. I tak samo, jak ją gonią go jego demony... 

Pierwszy dzień w nowej szkole sprawia im obojgu niemałe zaskoczenie, kiedy okazuje się, że od teraz Daniel, będzie dla Ashlyn Panem Danielsem.

Czy miłość może obudzić człowieka z letargu? I czy to prawda, że zakochujemy się szybko, ale potrzebujemy o wiele więcej czasu by zdać sobie sprawę z naszych uczuć? Czy miłość rzeczywiście ma leczniczą moc, tak samo, jak potrafi niszczyć ludzi? Czy przeznaczenie aby napewno istnieje? 

Książka jest magiczna. Książka jest nisamowita, fenomenalna. Można się w niej zapaść, można w niej utknąć.

Tej książki się nie czyta, ją się pożera! Historia, którą pragnie się czytać wciąż w kółko i w kółko, odkrywając ponownie raz po raz, a która nigdy nie ma prawa sie znudzić. Książka, która rozpali wszystkie wasze zmysły.

Będziecie płakać, wzdychać, śmiać się i wściekać razem z Danielem Danielsem oraz Ashlyn. Nie odłożycie jej na półkę za nim jej nie skończycie, a później i tak będzie was prześladować. Zakochacie się w kunszcie pisarskim Pani Cherry, tak samo w bohaterach, będziecie chłonąć każde słowo.

Pozwólcie się uwieść i zauroczyć, porwać do świata, gdzie życie jest życiem, tak samo pełnym bólu, jak w rzeczywistości. Dajcie porwać się tym barwom i spróbujcie je nazwać czytając jeden rozdział po drugim. Wsłuchajcie się w muzykę MISJI ROMEA.

Powieść "Kochając pana Danielsa" wbije was w fotel, zauroczy, otoczy obrazowością, idealnym połączeniem emocji, dialogami, które będziecie chcieli czytać na głos cytując W.Szekspira. Błyskotliwość tej książki niemożliwa jest do opisania. A sposób w jaki historia zostala opowiedziana sprawia, że nie ma w niej niczego oklepanego, czy przewidywalnego. Zaskoczy was akcja, obrót wydarzeń, który was zelektryzuje.

To książka o miłości, o pragnieniu bycia potrzebnym i o pożądaniu bliskości drugiej osoby, ale także o akceptacji oraz bólu, który łączy ludzi, chce być odczuwany, którego nie można wymazać z pamięci, ale przeżywany z kimś innym może stworzyć niewysłowioną więź, a dzięki temu udaje się go nieco uciszyć. To opowieść o rodzinnych problemach, gdzie wszystko pięknie wygląda z zewnątrz, a w środku jest zepsute; a to, co powinno wydawać się niewłaściwe okazuje się jedyną odpowiednią rzeczą na świecie.

Mam nadzieję na więcej tak pięknych książek, które rozjaśniają jesienne smutki. 

wtorek, 13 października 2015

135. Zaczytaj się w na jesień (1)

Witajcie :D 
Na czas wakacji postanowiłam wprowadzić nowy cykl na blogu, ponieważ w końcu mam czas na czytanie książek tych, których chce a nie tych co muszę na studia. Dlatego przedstawię wam moich jesiennych ulubieńców książkowych. Zapraszam !



J.Lynn "Zaczekaj na mnie" (tom 1)


Ta powieść to emocjonalne mistrzostwo! Zanim przejdę do wyrażania swoich "ochów" i "achów" na temat tej cudnej historii - pragnę zaznaczyć, że z wielką przyjemnością przeczytałabym ją jeszcze raz. Jest sympatyczna i zabawna, wzruszająca i pełna ciepła, poza tym wsysa już od pierwszych stron. "Zaczekaj na mnie" to naprawdę przyjemna historia z humorem, Nie jestem w stanie opisać jak często się przy niej uśmiechałam. Połykałam te strony. Chłonęłam ten świat i razem z bohaterami przeżywałam wydarzenia, które miały miejsce. Po moim zawodzie przy "Na krawędzi nigdy" i niedosycie nad "Tylko Ty" - zwątpiłam w nurt New Adult, już nawet przykleiłam mu łatkę, że "mnie nie zachwyca". O jakże się myliłam! Znalazłam perełkę, która ugłaskała moje wszelkie pragnienia. Perfekcyjne New Adult! J. Lynn ma niesamowitą zdolność do pisania o rzeczach pozornie błahych, ale jednak istotnych z podszytym humorem i urokiem. 


Tom 2 "Bądź ze mną" 


Ani przez sekundę nie czułam zawodu."Bądź ze mną" to utracone marzenia, brutalna rzeczywistość, żal, strach i miłość. Miłość, która wypełnia myśli czytelnika, przyspiesza puls i rozczula. Kolana miękną a szara rzeczywistość wydaje się zbyt szara – aż nie chce się odrywać od lektury.Przez całość przebija się lekkość, co spodoba się czytelnikowi a co ważne porusza kwestie przemocy w związku. Nie zabraknie tutaj emocji, napięcie rośnie, oczami wyobraźni widzimy co robią nasi bohaterowie. Cała historia oparta została na solidnych fundamentach, które nie raz podniosą nam ciśnienie, poczujemy ciarki i zostaniemy zmyleni przez autorkę. Jestem totalnie zaskoczona. Ani przez chwilę się nie nudziłam, czułam skrajne emocje a przy tym byłam nie raz zaskakiwana. Moje myśli próbowały wyprzedzić fabułę i zamysł autorki. Gdy tylko zobaczyłam ostatnią stronę poczułam… żal? Niedosyt? Najchętniej czytałabym dalej. Miło jest przeczytać dobrą książkę o młodych ludziach walczących o miłość i swoje życie.Z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić.Jeśli ktoś czytał "Zaczekaj na mnie" to z pewnością wie o czym mówię. ;) 

Polecam !!! 

poniedziałek, 13 lipca 2015

129. Ulubione książki i piosenka miesiąca!

Witajcie ! Dzisiaj dokończenie posta o ulubionych rzeczach miesiąca. 
1. Ulubione książki:
Na początku muszę przyznać, że lubię czytać. Najchętniej jednak książki o miłości polskich autorek takich jak np. Magdalena Witkiewicz. Czytam także literaturę zagraniczną, ale nic takiego bardzo ambitnego raczej takie lekkie powieści o miłości. 
Co mogę wam polecić: 
Ostatnio przeczytałam "Zaciszny zakątek" 

 Bardzo dobre. Na szczególną uwagę zasługują: sposób pokazania postaci, głęboki i pełen realizmu, wartkie dialogi, psychologiczny realizm. Lekko się czyta, lecz nie jest to lekkie czytadło, oj nie. Daje do myślenia. Bohaterowie nie są ideałami, choć za takich pragną uchodzić :), mogliby nawet wzbudzać u czytelnika niechęć, jednak tak się nie dzieje, bo autorka ich nie ocenia i nie rysuje w czarno-białych barwach. Zatem bardzo bardzo dobra psychologiczna powieść i chętnie sięgnę po inne książki autorki.
A to, że skojarzenie z gotowymi na wszystko owszem było, na samym początku bardzo nawet silne, to potem nie ma znaczenia. Historia broni się sama w sobie. 

Kolejną książką jest: "Świat w pastelach Ingi" 

 Pisarce udało się stworzyć bohaterkę, z którą wiele czytelniczek będzie mogło się utożsamić. Gabriela mimo, że zajęta pracą, wychowywaniem córeczki, czuje się samotna i nierozumiana. Słabo lub wcale nie protestuje przeciwko przedmiotowemu traktowaniu przez męża, jego obsesyjnej zazdrości, porywczości i raniących słów, gdy nagle on pewnego dnia posuwa się za daleko. Ma „dosyć chodzenia w masce i udawania, że wszystko jest wspaniałe”. Na swoim blogu szczerze pisze, co leży jej na sercu, a wierny czytelnik o nicku „Nikt_Ważny” ma dla niej rady, czasami dobre słowo- czy to pomoże jej coś zmienić w swoim życiu?
To powieść w głównej mierze obyczajowa- o ludziach z problemami takimi jak samotność, problem alkoholowy, niemożność porozumienia się z bliskimi, dzieci pozostawiane bez opieki. Bohaterowie starannie to ukrywają, aby świat nie poznał prawdy, ale nie zawsze im się to udaje. Można też wysnuć wniosek, że nie należy śpieszyć się z oceną drugiego człowieka, nie znając dokładnie jego przeszłości, motywacji i całej życiowej sytuacji.

Z łatwością można kibicować sympatycznej i wrażliwej Gabrieli w walce o własne szczęście, o spełnienie marzeń, o godne życie, mimo sporej przewidywalności wydarzeń. Historia może specjalnie nie zapada w pamięć, ale pani Rzepka ma na tyle dobry styl, że historię czyta się szybko i płynnie. Z chęcią przekonam się, jakie są inne jej książki. 

Na koniec dwie ulubione piosenki miesiąca :
Sarsa "Naucz mnie"  oraz Szymon Chodyniecki "Sam na sam "
 Miłych wakacji :D