Follow by Email

Obserwatorzy

Google+ Followers

czwartek, 30 października 2014

88. Peeling enzymatyczny od Eveline.

Hejka !
Dzisiaj pokaże wam produkt, który używam już od jakiegoś czasu i uwielbiam. Jest to peeling od Eveline.



Peeling enzymatyczny to kosmetyk, który usunie nasz martwy naskórek bez mechanicznego działania drobinek na naszą skórę. To kosmetyk, który będzie idealny dla osób o wrażliwej, suchej , naczynkowej i trądzikowej skórze, ponieważ martwy naskórek zostanie rozpuszczony przez peeling enzymatyczny, a nie zdarty. 


Obietnice producenta: 

Co do odmłodzenia nie wydaje mi się, żeby peeling nas odmłodził. To typowy chwyt marketingowy producenta, który wiem czego chcą kobiety w XXI wieku. 

Zapach: Bardzo ładny delikatny, taki troszkę słodki. Nie jest też jakiś bardzo intensywny, także myślę, że zapach nie powinien nikomu przeszkadzać. 


Konsystencja: Gęsta, kremowa - nie za rzadka nie za gęsta taka w sam raz. Bardzo łatwo zaaplikować kosmetyk na twarz. Kosmetyk nie spływa nam z twarzy i bardzo łatwo się go zmywa. Używanie tego kosmetyku jest bardzo przyjemne. 




 Opakowanie: Jest bardzo poręczne pojemność to 75 ml. Opakowanie ma bardzo ładną szatę graficzną i przyciąga na pewno wzrok, kiedy leży na półce w drogerii.

Aplikacja i działanie: Kosmetyk po nałożeniu na twarz lekko, częściowo się wchłania. Reszta kosmetyku zostaje na twarzy. Po kilku minutach od nałożenia czuć na twarzy leciutki, delikatne mrowienie. Jest to przyjemne uczucie i nie ma w tym nic nieprzyjemnego.

Efekty: Po zastosowaniu tego produktu moja twarz jest gładka jak pupa niemowlaka po prostu. Bardzo mi się to podoba. Skóra ma jednolity koloryt i jest jakby wygładzona. Wygląda promiennie. Oczywiście jest bardzo dobrze oczyszczona bez jakichkolwiek podrażnień. Nie zatkał mi także porów ani nie spowodował jakiegoś wysypu krostek- wręcz przeciwnie wydaje mi się że je zmniejszył. Po peelingu również lepiej działa krem bo skóra jest oczyszczona.  Zgadzam się także z obietnicami producenta widocznymi na zdjęciu poniżej.

 Wolicie tradycyjne peelingi czy enzymatyczne?
Do następnego ;*


14 komentarzy:

  1. Super dzialenie! Koniecznie muszę wypróbować. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę spróbować z ciekawości choćby bo posiadam peeling do ciała z Eveline mechaniczny i jestem zadowolona z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypróbuję z pewnością!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa jak sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. z Eveline jeszcze nie testowałam



    _______________________
    fashionblogger, styling&makeup
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam go na spotkaniu blogerek, ale jak zobaczyłam w składzie parafinę, to oddałam go mojej siostrze, której parafina nie straszna. Niestety, siostrę z kolei uczulił i podrażnił jej skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam swoich ulubieńców w tej materii i nie zamierzam ich zmieniać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Z eveline miałam jedynie peeling gruboziarnisty do twarzy , był całkiem fajny. Wcale nie podrażniał skóry, a moja twarz też była gładka jak pupcia niemowlęcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam wolę porządne zdzieraki do twarzy - muszę czuć, że działa. Peelingów enzymatycznych używam sporadycznie, raczej ich nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię peelingi enzymatyczne, może na ten też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam go kupić jakiś czas temu ale muszę zużyć zapasy;)

    OdpowiedzUsuń
  12. a jaka cena? bo chyba mnie skusiłaś ")

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń