Follow by Email

Obserwatorzy

Google+ Followers

czwartek, 26 listopada 2015

146. Jak mi idzie z jesiennymi postanowieniami?

Witajcie :D
Jako, że już prawie mamy kalendarzową zimę dzisiaj przychodzę do was z takim podsumowaniem moich jesiennych postanowień, o których pisałam tutaj:


1. Czytanie książek i oglądanie filmów:  Co d czytania to idzie mi super ponieważ co wieczór jest kocyk, kubek gorącej herbaty i dobra książka. Czytam także jak jadę na uczelnię w pociągu. 
Co do oglądania filmów szczerze nie obejrzałam żadnego, a więc trzeba to nadrobić. 

2. Zwiększenie aktywności fizycznej. Przyznaję się bez bicia, że pół listopada przespałam i nie zrobiłam nic w tym kierunku, jednak od ok. 15 listopada zaczęłam ćwiczyć co drugi dzień. Prościej mówiąc wszystko zależy od pogody jak nie pada idę biegać- jest to moja nowa pasja i świetny relaks oraz sposób na poprawę humoru. Kiedy nie ma pogody odpalam youtube i ćwiczę z Centrum sportowca. pl ostatnio turbo spalanie i kick boksing coś w tym stylu nieźle daje popalić ta trenerka. 


3. Z tym domowym spa raz w tygodniu nie do końca mi wychodzi. Zależy jak mam czas ale się staram w tygodniu robić coś dla urody, ducha, umysłu i ciała. Jednak jak sie jest 5 dni po 12 godzin na uczelni to ciężko wszystko pogodzić. Jednak postaram się to zmienić. 

4. Cieszenie się każdym dniem po mimo kiepskiej pogody. Przez pierwsze pół listopada dopadła mnie swoista depresja. Nie chciałam nigdzie wychodzić, nikogo widzieć, Potem zaczęłam biegać i jakoś lepiej się poczułam taka pogodzona z losem. Teraz cieszę się każdym dniem bo jeszcze kilka tygodni i święta, sylwester i wolne. Można będzie odetchnąć od codzienności. 


5. Będę bardziej systematyczna w notowaniu i moich postępów treningowych i pielęgnacji włosów i tego co jem. Co do tego punktu to on kompletnie leży. Muszę się w końcu wziąć za pisanie szczególnie tego co jem. 

6. Będę się uczyć angielskiego i niemieckiego. Co do angielskiego doszłam do chyba 14 lekcji i jakoś zapomniałam o nim. Za niemiecki się muszę zabrać, ale tak trudno zacząć. 

Jak tam wam idzie spełnianie jesiennych postanowień? Niedługo pora na zimowe a więc trzeba się pośpieszyć. ! 

15 komentarzy:

  1. mi bardzo dobrze, szczególnie jeśli chodzi o pisanie postów :D mam kalendarz w excelu rozpisany co kiedy i o czym i bardzo się go trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sobie nic nie postanowiłam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam dobra w dotrzymywaniu postanowień.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam jedynie postanowienia noworoczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam jedynie postanowienia noworoczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie miałam postanowień, ale chyba powinnam :) Może zrobię listę na nowy rok :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja sobie piszę bloga i pracę magisterską - na razie mi wystarczy hihi

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisanie wiekszej liczby postów na razie jakoś mi wychodzi, a że podupadłam na zdrowiu to reszty nie planuje tylko żyję dniem dzisiejszym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam postanowienie, że przyłożę się do nauki i właściwie mi to wyszło.

    Zapraszam do mnie
    chocolate-dreamsss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia w dalszej realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie przestrzegałam postanowień.
    Dobrze się czyta Twój post. ;)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam że i mnie dopadła jakaś jesienna depresja, nawet na basen nie chce mi się już chodzić, najchętniej to bym wcale nie wychodziła z domu.

    OdpowiedzUsuń