Witajcie ;D
Dzisiaj przedstawię wam bubla, który nie działa tak jak powinien. Jesteście ciekawi?
To zapraszam:)
Obietnice producenta na początek:
Produkt multimodelingu łączy w sobie działanie substancji o różnych funkcjach z zakresu kosmetologii i dermatologii. Zawiera składniki zwiększające spoistość tkanki łącznej, usprawniające komunikację między naskórkiem a skórą właściwą, intensywnie regenerujące. Zwiększa elastyczność i jędrność skóry osłabionej rozciąganiem. Nadaje się dla kobiet po porodzie. Lekka konsystencja serum i bardzo świeży, niespotykany zapach daje uczucie komfortu i swobody.
Migdały / olej jojoba / algi – spoistość i sprężystość. Wyraźnie napinają naskórek, odbudowują aktywność kolagenu i elastyny, przeciwdziałają ich degradacji. Przyspieszają proces zabliźniania rozstępów. Zapobiegają wiotczeniu skóry, utrzymują elastyczność i jędrność na poziomie skóry młodej.
Kwas hialuronowy – jędrność. Glikozaminoglikan, zachowuje elastyczność skóry odpowiedzialny za hydrodynamikę komórek skóry. Zapobiega transepidermalnej utracie wody. Chroni przed efektem wiotczenia skóry.
Skład:
Opakowanie i konsystencja:
Produkt zamknięty jest w małej plastikowej tubce. Szata graficzna jest czytelna, ale nie podoba mi się za bardzo. Nie ma problemu z aplikacją kosmetyku z opakowania. Krem ma zapach ładny ale po stosowaniu serum z Eveline nie zachwyca mnie tak bardzo jak właśnie ten wspomniany. Konsystencja jest taka jak lekki krem jak dla mnie jednak za rzadka i serum za długo się wchłania.
Moja ocena: Plusem tego produktu jest cena na promocji ok, 5zł. Jednak minusem z kolei mała pojemność 100 ml. Zapach jest bardzo ładny. Jednak żadna z obietnic producenta w moim przypadku się nie sprawdziła. Nie zauważyłam nic oprócz nawilżenia skóry wokół biustu. Żadnego ujędrnienia ani sprężystości większej. Po prostu oprócz nawilżenia nic się nie poprawiło. A liczyłam na coś więcej. Dlatego nie kupię i nie polecam wam tego produktu i osobiście wracam do mojego ulubionego serum z Evelina, którego recenzja jest na blogu, a które działa naprawdę cuda.
Używacie jakiegoś preparatu do biustu? Macie swoje ulubione?
Do następnego ;*