Follow by Email

Obserwatorzy

Google+ Followers

sobota, 12 lipca 2014

50. Zamiast opalania - balsam brązujący

Krótka recenzja balsamu brązująco-relaksującego od Ziaji.
I znowu ziaja na moim blogu, ale po prostu uwielbiam tą firmę bo jest Polska tania i super dobra.
Miałam go nie recenzować, ale byłoby to nie fair skoro jestem mu wierna  .
Łatwo, równomiernie się rozprowadza i dość szybko wchłania. Już po pierwszym użyciu delikatnie brązowi moją skórę (mam jasną karnację), po kolejnych brąz robi się coraz bardziej intensywny i muszę robić przerwę w stosowaniu aby nie przesadzić :P .
Gdy daję mu całkowicie "zejść" to schodzi mało równomiernie  . To składa się na - wraz z zapachem, który po kilku godzinach jest nieprzyjemny, ale można się przyzwyczaić (przyjaciółka mówi, że pachnie jak zupka chińska  ) .
Stosuję go na noc i nie zauważyłam aby brudził. Kiedyś miałam jeden krem do twarzy z tej serii, ale zaczęłam stosować do buzi ten balsam i sprawdza się wyśmienicie (również na noc, na krem który zwykle używam).
Moim zdaniem jest całkiem wydajny.

Ocena 9/10 ;D


21 komentarzy:

  1. Prowadzisz genialnego bloga, dlatego obserwuję i licze na to samo!
    Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, bierzesz udział w losowaniu. Nagrodą jest napisanie o zwycięskich blogach na moim blogu!
    Zachęcam do brania udziału :) Konkurs trwa do 1 sierpnia :D
    ladygabon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za balsamami brązującymi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wypróbuję ten balsam. Nie chodzę do solarium, a za samoopalaczami nie przepadam. Wydaje mi się, że taki balsam brązujący jest w sam raz dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też go lubię :) Jako jeden z nielicznych balsamów brązujących faktycznie daje jakiś efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam lubię opalanie :D Niestety teraz nie ma gdzie :( deszcz i deszcz...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam takich kosmetyków. Wystarczy mi pół godziny na słońcu i mam piękną brzoskwiniową opaleniznę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale kiedyś się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś stosowałam balsamy brązujące, ale ostatnio jakoś ich unikam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam balsamu brązującego z Kolastyny, jestem zadowolona ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam wolę słońce,kiedyś go stosowałam,ale jakoś wolałam Dove summer glow :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć :) Pozytywny i ciekawy blog;)
    Co powiesz na wspolna obserwacje?:) Ja chętnie:)
    shootingdiamond.blogspot.com
    POzdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie jestem przekonana do tego balsamu

    ps. a u mnie? BOYFRIEND JEANS - must have sezonu !

    OdpowiedzUsuń
  13. beautiful blog<3
    Maybe want follow each other? if yes, just follow me and i follow you back :)
    http://fashionsecrets-oksana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydał by się mojej przyjaciółce ; D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tak samo kocham czytac:) obserwuje;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze wiedzieć, że się sprawdza!

    http://sztukapielegnacji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś używałam takich produktów...teraz wolę słoneczko :)
    Co powiesz na wspólną obserwację?

    zymna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. zawszę sie boje, ze taki produkt pozostawi jednak jakies plamy na skórze bo zle go rozsmaruje ;(

    OdpowiedzUsuń